Ścianki po drugiej stronie →

Otwarcie nowego sezonu bez lodu. Dziś dzięki uprzejmości Marchewy i innych chłopaków z Klubu WiR Suwałki nurkowanie z łodzi. Zapakowanie się na pływadło i dwa silniki popchnęły nas na zachód. A tu niespodzianka – przy brzegu zostało jeszcze trochę lodu i trzeba było 10 m połamać jak lodołamacze, żeby zacumować łódź do boi. Po kilku minutach pracy byliśmy juz przywiązani. Chwila przygotowań i chlup do wody. Sławek narzekał na przeciekającą rękawicę, ale podjął decyzję, że nurkuje tak jak jest, da radę. Widoczność max. 10 m, pomimo słonecznej pogody, zatem zaczęło się mieszać Emotikon frown. Pozwiedzalismy ściankę i popłynęliśmy na północ na głębokości 25 m podziwiając miękkie formacje, potem kamienny stok, a na końcu glinowe górki i fałdy. Oba automaty lekko podawały powietrze w nadmiarze, zatem miałem dyskomfort walcząc z możliwością zamarznięcia. Sławek i Miecio odbili w dół i na kamiennej grani nastukali sobie deko Emotikon smile. My zawrócilismy i tą samą drogą udaliśmy się na powierzchnię. Na koniec chwilę pobyliśmy pod lodem (zatem w tym roku zaliczone Emotikon wink ) i na łódkę. Druga grupka wróciła dopiero pół godziny pózniej Emotikon smile. Na dodatek na koniec jak już wszyscy weszliśmy na pływadło Sławka płetwa wpadła do wody. Nie zostało nic innego jak wejść ponownie pod wodę. Sławcio po 15 min pojawił sie znów na powierzchni z płetwą w ręku (szukał krótko, ale znów zatrzymały go przystanki dekompresyjne).
Ekipa: Oskar, Maciek, Sławek, Mieciu i ekipa z WiRu: Machewa, Mariusz, Szymon i jakiś Strażak ze Szczecina,

Napisał: Oskar Kielczyk – Klub Płetwonurków Skalar Białystok
Zdjęcia: Sławomir Paniczko
Kamera i montaż – Dariusz Szymański

 

2 thoughts on “Ścianki po drugiej stronie →

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *