Trasa krajoznawcza nr 1

Dwie kamery, dwa aparaty i jedenaście latarek, korzystając z dobrej widoczności postanowiliśmy w trójkę odwiedzić miejsce które nazywam „Trasa nr 1” (tak naprawdę to nie było Tomka w domu i trzeba było się ratować nurkowaniem z brzegu). Pogoda nie ciekawa, trochę pada, ale decydujemy się zjechać w dół, najwyżej na powrocie będziemy się martwić jak wjechać pod tą górkę. Szybki klar bo zimno i do wody.

Pod wodą rozglądam się i mam wrażenie że widoczność spadła, nie wygląda to tak super jak dwa tygodnie temu. Ale to tylko początkowe złudzenie, po chwili oczy się przyzwyczajają i widoczność jest super. Najpierw obejrzeliśmy jedną grań, i po niej zeszliśmy na 30 metrów do obejrzenia kolorowej ścianki, zszedłem tam trochę niżej żeby się rozejrzeć czy nie ma tam jakiegoś kolejnego uskoku, ale nic nie wypatrzyłem. No to wracamy w górę sprawdzić czy dłubanka dalej leży na swoim miejscu. Jest, mam wrażenie że ostatnio leżała trochę inaczej, ale nie jestem pewny, jest bardzo stara, ledwie przypomina że to jest dłubanka. Dalej popłynęliśmy na brązową ściankę, ta jest inna, inna niż wszystkie inne, taka dziewicza, nie zniszczona. Chłopakom chyba się mocno podobała bo zabawili przy niej sporo czasu. Następnie zeszliśmy niżej na ściankę czarną, nie jest to ścianka, lecz uskok, czarny, pochłania światło, ciężko tu wykonać jakieś fajne zdjęcie, uskok ten jest długi, wiem o tym z poprzednich nurkowań a fajnie by było dopłynąć do końca, spoglądam na komputer, już ponad 50 minut, TTS dochodzi do 30 minut, jest zimno, ciągle mi zalewa lewą nogę w skafandrze. A chłopaki pstrykają sobie zdjęcia w najlepsze, czekam na nich, no dobra wracam po nich, poganiam Oskara, Oskar Miecia. Przyśpieszamy, uskok się znowu przegłębia do prawie 30 metrów, a za chwilę kończy. Uff dopłynęliśmy do końca, trochę mi ulżyło, jest 56 minuta, zawracamy i powoli sobie płyniemy z powrotem po stoku. Zimno mi, wracając zatrzymujemy się na chwilę przy ściankach na wysokości źródełek, robię sesję zdjęciową dla dużego raka, na chwilę zapominam że jest mi zimno. Przed wyjściem sprawdzam jeszcze widoczność szpulką, wyszło mi 14 metrów, temperatura wody 4.9 stopnia. Nurkowanie 102 minuty.

2016.11.27 Trasa nr 1

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.