Tajemnicza płyta i pijawka.

Nareszcie, po lodzie nie ma już śladu, w końcu można normalnie nurkować.

W zeszłym roku znaleźliśmy coś co wygląda na betonową płytę, więc wymyśliliśmy plan odszukać ją i dokładniej się jej przyjrzeć. Z Białegostoku wyruszyliśmy w trójkę, ja, Oskar i Mieciu. Niestety nie pamiętaliśmy na jakiej głębokości leży płyta, więc wymyślamy szybki plan poszukiwań, jak to w życiu, trochę gorzej wyszło z realizacją planu, około 30 minuty dopłynęliśmy do znajomej ścianki, chwilę ją pooglądaliśmy i postanawiam się rozdzielić, żeby w drodze powrotnej poszukać płyty trochę głębiej, po około 10 minutach znalazłem płytę.

Nie wiemy co to jest i skąd się ta płyta tutaj wzięła, ma wymiary około 1.2 x 1.1 m wygląda na stworzoną przez człowieka, ale nie jesteśmy co do tego przekonani. Nie wygląda też na stworzoną przez naturę, może ma ktoś pomysł co to może być? Proszę pisać w komentarzach.

Zrobiłem trochę zdjęć, strzeliłem bojkę żeby mieć namiary i ruszam na płyciznę robić fotki macro. Na 10 metrach spotykam chłopaków, chwila pogaduch i wypłycamy, by po chwili znowu się rozdzielić. Zostaję robić zdjęcia. Rak, chruścik, ślimak a na koniec pijawka.

Fajne nurkowanie 95 minut, temperatura wody 3.6 stopnia, widoczność zależna od głębokości i miejsca, raz przyzwoita około 8 metrów by za chwilę spaść do 5.

Ekipa: Sławek, Oskar, Darek

2017.03.26 plyta i pijawka

One thought on “Tajemnicza płyta i pijawka.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.