Podwodny portret czyli Sigma 56 mm F1.4

[1] W maju kupiłem nowy obiektyw Sigma 56 mm F1.4, obiektyw typowo portretowy, który kupiłem w celu robienia pamiątkowych zdjęć Dominikowi. Jednakże dziś postanowiłem przetestować go pod wodą, z zamiarem robienia zdjęć rybkom, czytaj szczupakom i okoniom. Obiektyw jest za długi i z pewnością lepiej by się sprawdziło 30 mm. Ale mam co mam, więc zobaczymy co z tego będzie. Tym razem światełka pożyczyłem Oskarowi, on chce je przetestować a ja jestem ciekawy jak to będzie wyglądało z boku, bo podobno świecą zbyt szeroko do robienia fotek osobie która je posiada. Niestety z tym obiektywem nie zrobię mu zdjęć. Chyba że coś z Gopro4 wyjdzie.

[2] Miało być tak pięknie, a wyszło gówno. Wychodzi na to że tytułowy obiektyw nie nadaje się do robienia zdjęć pod wodą. Autofocus nie potrafił złapać fixa, próbowałem w różnych warunkach, ciemno, jasno i nic. Zero zdjęć. Dziwna sytuacja bo o ile zdarzało mi się już, że aparat nie łapał ostrości gdy jest zbyt ciemno (notabene po to kupiłem sobie podwodny laserek) to tutaj była kompletna klapa. Wyglądało to tak, jakby oprogramowanie obiektywu nie było przygotowane do takich warunków.Oczywiście rzeczony obiektyw działa wyśmienicie na powierzchni, i jestem z niego bardzo zadowolony. Co do nurkowania, to ponownie wylądowaliśmy na trzecim parkingu. Ponownie popłynęliśmy na północ. Pomimo dużej popularności trzeciego parkingu, wydaje mi się że rejony północne są rzadko odwiedzane. Po jednym z garbów zeszliśmy do 40 metrów, całkiem ciekawe formacje. Po powrocie popłynęliśmy na szczupaki. Dosyć szybko wypatrzyłem jednego, i był to inny niż te z poprzedniej niedzieli. Okoni są całe ławice. Widoczność do 2 metrów wyśmienita. 2-37 słabiutko. Poniżej 37 się poprawia.Ponownie wyszło ponad dwugodzinne nurkowanie.

[1] Tekst pisany przed nurkowaniem.

[2] Tekst pisany po nurkowaniu.

[3] Zdjęcie z archiwum.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.