Kategoria: Jezioro Hańcza

  • Żubr

    Żubr

    Hańcza dziś pogodowo nie rozpieszczała. Temperatura -7 st., ale wiatr zachodni powodował, że odczuwalny chłód był o wiele większy. Zajechaliśmy na miejsce i nawet nie chciało nam się wychodzić z ciepłego samochodu. Spotkaliśmy innych hańczańskich znajomych, już ubranych. A nam nie chciało się wchodzić. Dobrze, że na trzecim parkingu jest przebieralnia, bo bez tego na…

  • Drewniana ścianka.

    Drewniana ścianka.

    W końcu! Po 1,5 miesiąca przerwy w wodzie. A to robota, a to poród i jakoś tak zleciało. Zbiórka o 7 pod klubem. Pakujemy się do Astry i dzida. Tym razem wg nas najlepsza miejscówka dostępna z brzegu. Tylko to podejście po nurkowaniu. Nie raz, nie dwa mieliśmy lekkie objawy DCSa po targaniu twinów pod…

  • Cztery ścianki na jednym nurkowaniu.

    Cztery ścianki na jednym nurkowaniu.

    Spotykamy się w klubie jak zwykle około 7 rano, w czasie jazdy zastanawiamy się, gdzie tym razem zanurkować. Rzucam propozycję że skoro jest ciepła woda można zrobić trasę widokową nr2. Czyli nurkowanie z plaży u Tomka Marcinkiewicza. Nurkuję razem z Oskarem, Miecio postanowił sprawdzić konfigurację singlową przed wakacjami (tak jakby było co tam sprawdzać, a…

  • W końcu znowu w wodzie.

    W końcu znowu w wodzie.

    W końcu znowu w wodzie. Trochę to trwało od ostatniego nurkowania, niestety musiałem już wymienić zamek w moim suchaczu, bo ciekł już niemiłosiernie, potem trochę mi się nie chciało, nie było też z kim.  Ale znowu jestem, tym razem pojechaliśmy w składzie Oskar i Dominika. Wpisy odnoście widoczności w mediach społecznościowych nie zachęcały do przyjazdu,…

  • Jeszcze jedno po pracy.

    Jeszcze jedno po pracy.

    Kolejne nurkowanie po pracy w jeziorze Hańcza. Tym razem już bez sznurków, lód jest około 30 metrów od brzegu. Tym razem spotykam ważkę czteroplamą, jak zwykle chruściki i tysiące ośliczek. Spotykam też okonia który ma na płetwie grzbietowej pijawkę rybią, niestety nie udało się zrobić dobrego zdjęcia, ale coś tam wyszło więc proszę zwrócić uwagę…

  • Po fajrancie.

    Po fajrancie.

    Zachęcony pozytywnymi komentarzami po ostatnim wpisie, postanowiłem po pracy ponownie wyskoczyć nad jezioro Hańcza.  Tak jak poprzednio Karol towarzyszył mi, jako suport powierzchniowy, a do wody postanowiłem wejść na 3 parkingu. Dawno tu nie byłem, więc się trochę zdziwiłem dwiema nowymi łódkami i saniami. Na zdjęciach udało mi się uchwycić ośliczki, chruściki, chruścik bez domku,…

  • Nocne solo pod lodem.

    Nocne solo pod lodem.

    No i mamy lód. Tym razem trochę nietypowo. Obecnie pracuję w Suwałkach, korzystając z okazji nie omieszkałem zabrać ze sobą sprzęt nurkowy. W środę wieczorem, po pracy, jadę z Karolem (jako suport powierzchniowy) nad jezioro Hańcza. W czasie podróży nurtuje mnie pytanie, czy jest już lód? Gdy tylko mijamy Błaskowiznę i kierujemy się na parkingi,…

  • Na południe od ścianki kredowej.

    Na południe od ścianki kredowej.

    To nurkowanie wyglądało jak ostrzegawcze. A przynajmniej wszystko na to wskazywało. Na początku Oskar musiał wracać po kurtkę, potem Sławek podjeżdżając pod klub uderzył lekko w dyszel zaparkowanej obok przyczepy ciężarowej. Jak już wystartowaliśmy to z Jurowiec mieliśmy odwrót po jakieś drobiazgi, które mieliśmy podrzucić do Augustowa. W Suwałkach przez drogę przebiegł nam czarny kot.…

  • Nurkowanie noworoczne.

    Nurkowanie noworoczne.

    Miejscówka stara jak Hańcza. Mekka nurków. Tysiące głów przewinęło się przez te skały. Trzy nawet zaraz przed nami. Sławek zdegustowany rzucił, że musimy coś robić, żeby zabić nudę. Ok. Spróbujemy pomierzyć to i owo. Ruszyliśmy w kierunku głównej ściany, tam podkręciliśmy się jakieś 15 min i jeszcze trochę na ścianeczce u Janka. Potem garb i…

  • Trzech muszkieterów.

    Trzech muszkieterów.

    Grupa mocna. Trzech muszkieterów . Plan podobny jak tydzień wcześniej (na początku), ale później inaczej. Najpierw wzdłuż białej grani w dół do 45m, potem dno urywa się równolegle do brzegu. Dochodzimy do 57m i nawrót. Sławek i Mieciu wychodzą wzdłuż drugiej grani, Oskar trzyma się ok. 10m z lewej strony. Tutaj widać też białe skałki i…

  • Magiczne miejsce czyli ścianka kredowa

    Magiczne miejsce czyli ścianka kredowa

    Przeciwności losu ciąg dalszy. A jakoś tak się ostatnio składa, że nie po drodze mi wejścia do wody. Praca zapędziła mnie do Wilna, poszedłem więc sobie pobiegać w nowe rejony, i tak sobie zbiegam z górki, jestem przeszczęśliwy, myśląc jak będzie super wbiegać z powrotem, bo w Białymstoku górek jest jak na lekarstwo, że nie…

  • Niby stare ale całkiem nowe.

    Niby stare ale całkiem nowe.

    Ostatnio trochę mniej nurkowałem, nie to że mi się znudziło, o nie, czasem są w życiu takie chwile, w których trzeba poświecić czas na inne sprawy, czyli zajęty trochę byłem organizowaniem ślubu (własnego oczywiście :D), za to w tą niedzielę też nie było łatwo, coroczny „Bal Płetwonurka” 2017. Oskar powiedział „ja to chętnie”, więc po…